Pokazywanie postów oznaczonych etykietą My Fashion. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą My Fashion. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 sierpnia 2016

36 i 1 dzień

36... magiczna liczba... Liczba, której się obawiałam... Większość ma lęki na widok 30.. Ale tę liczbę szybko przełknęłam wręcz jakoś specjalnie nie odczulam... No baa był to piękny okres kiedy to się spełniałam jako świeżo upieczona mama.. Stąd nawet nie było czasu myśleć czy rozpaczać. Musiałam walczyć z czkawkami,  pieluchami, odbijaniem i nie spaniem całymi dniami i nocami ..Przez  długi czas... I nawet to- brak snu-  mnie nie przeraził, zmęczyło ale nie przeraziło .

I tak myślałam iż to jednak 35 mnie przerazi! Ale też jakoś poszło.. Ten czas tak pędzi, że nawet nie mam czasu usiąść i po prostu  pomyśleć , przeanalizować... A może to i lepiej??!

I nagle bach!!! Liczba 36 wskoczyła! Zołza pojawiła się znikąd! Miała przyjść ale nie tak szybko.. Hmmm ... No i  co teraz?? Panika? No jej się spodziewałam. No bo to już z górki do liczby nr. 40....
Ale nie ... nie czuję paniki z tego tytułu.. Może żal .. Żal, że ten czas tak pędzi.. Tak to jest to !
No dobrze.

I dziś pierwszy raz od 8 lat mój Smyk nie jest ze mną.. Teraz jest z dziadkami na wakacjach.. Nowy etap.. Myślałam iż tyle zrobię przez te dni... ale nie chce mi się .... Czy to ta liczba 36? To ona zabrała motywację?  Przy dziecku jestem mocno zorganizowana. A teraz mi się po prostu nie chce..Nie .. Nie zepchnę winy na 36.. Po prostu nie chce mi się.. Nie muszę.. Dziś nie muszę.. :)
 Za to tęskno mi ... Brakuje mi tego rozwalonego Lego po całej chałpie,  bólu stóp gdy się stanie na jakiejś figurce  z NinjaGo.. tego ciągłego " mamoooo!", tych buziaków na dzień dobry.. przytulaków.. pięknych spojrzeń.. zwierzeń.. rozmów...  Ale już za chwilę będzie w domku ..
 Ze mną ...

I tak  się właśnie zaprzyjaźniłam... Z 36ką... Bo to ona mnie doprowadziła do tego TU... Do tych Przemyśleń i Tęsknot.. 

Aaaa zapomniałabym... Jeszcze coś do mnie dotarło ( lepiej późno niż wcale :).. Ja też się liczę :) Mam prawo być czasem egoistką :) Należy zachować klasę, szyk, być jak moja sukienka BonTon :) A do tego może i czas na lekki bunt ?... :) I dlatego np. dość wiecznych kompromisów z mojej strony!? Czyli co? Czas na zdrowy egoizm :)??................

Matka Wariatka lat 36... ;) i 1 dzień










Ja:sukienka- Nobonu

buty- TopShop 

okulary- Ray Ban 

P.: bluzka- Reserved

buty- Crocs

  czapka- Primark





niedziela, 25 października 2015

Burgund Love...



"She is a mess of gorgeous chaos.
And you can see it in her eyes..."


Burgund... Na prawdę zakochałam się .. :) Powiem szczerze iż przez parę ostatnich lat miałam wstręt do czerwieni, którą kiedyś tak bardzo kochałam... Ale jednak prawdą jest iż stara miłość nie rdzewieje... Oj nie rdzewieje... Ten płaszcz, ten kolor, ten krój... obudził moje pozytywne uczucia do czerwieni i wszelakich jej odcieni.. W szczególności bliski memu sercu jest burgund..
W końcu burgund to kolor miłości, której wszystkim bardzo szczerze życzę.... Zwłaszcza tej silnej, namiętnej i dojrzałej..tak dojrzalej jak burgundowy kolor...

I ponownie RosaMoritz Design.... Też pokochałam :)


Płaszcz: RosaMoritz
Buty: Zara
Torebka: Parfois
Spodnie: JQ Jeans

środa, 7 października 2015

INNA Ja....

Inna Ja... Inna ale to nie oznacza iż "przebrana" do zdjęć czy dla innych potrzeb etc...  Zawsze uwielbiałam lata 70te, dzwony, frędzle, kwiaty we włosach :) I nadszedł ten dzień kiedy ta tęsknota za tym style dojrzała i we mnie... :)
  Spróbujcie.... Warto :)





Dzwony- ZARA
Bluzka- KappAhl

wtorek, 22 września 2015

Sukienka Idealna... :)


Ostatni dzień lata... Już tęsknię... :) Było pięknie...W tym sezonie miałam okazję odwiedzić wiele pięknych miejsc, poznać wielu cudownych  ludzi i miałam ogromną przyjemność poznać projekty RosaMoritz. Na pytania  o sukienkę idealną, śmiało odpowiadam- Rosa Moritz :)
Jest długa, lekko asymetryczna, oversize'owa, wygodna, zwiewna... Jest IDEALNA :) Na takie projekty warto czekać.

Chcę i czekam na więcej.. :)

A najlepszą rekomendacją są słowa mojego 6-latka gdy ją zakładam:

P: Mamo?! Zakładasza tę sukienkę? Znów będą Cię zaczepiać :)



P.S. Wiele osób zaczepiało mnie, pytając skąd JĄ mam :)

Poniżej wspomnienie lata... Lekko, zwiewnie i przyjemnie ... :)












  Sukienka- ROSA MORITZ
Kurtka/ Buty- ZARA

czwartek, 23 lipca 2015

Frędzle

Spódnica z frędzlami była jedną z tych rzeczy, o której cicho marzyłam:) Pamiętam z dzieciństwa iż podobną miała moja mama... Do dziś wspominam jak ukradkiem skradałam się do jej szafy i przeglądałam jej sukienki, buty i spódnice... Jedną ze spódnic udało się "uratować" przed wydaniem i jest moja!!! :) Nie, nie jest to ta z frędzlami. Tę poniżej kupiłam w zaprzyjaźnionym butiku. Dziewczyny wiedzą co dla nas dobre :)
A m.in. frędzle to hit tego sezonu. Co prawda nie kierowałam się tzw. "must have" itp bo takie hasła na mnie nie działają :) Ale mam kilka rzeczy w głowie, które pamiętam z szafy mamy i tak marzę o nich i wierzę iż  jeszcze trafię i na tę  piękną białą, długą suknie.....
Hmmm... to były piękne czasu :)

Ale na razie udało mi się z frędzlami :)






Spódnica - FOLLSINI ( gal. Ursynów, lok. 48)
Koszula- ZARA

                                                       

piątek, 17 kwietnia 2015

Frędzle i pastele

Różnie, różniaście, różowo...pastelowo.. Frędzle, dziury .. Luz...







Spodnie i Top- ZARA, Kurtka- z tzw lokalnego butiku :) Torba-  #PARFOIS 

poniedziałek, 30 marca 2015

Szare, czarne, dziurawe.... i koc..

Uwielbiam czerń, szarość, złoto, biel .... Łączyć i mieszać je można na milion sposobów. Jeden z moich jak poniżej...Wygodnie, ciepło.. Nie umiem powiedzieć co z tej wersji lubię najbardziej... Każde z tych ubrań nosić będę nawet jeśli wg światowych, modowych trendów będą już niemodne ...  :)
Jednak najwięcej zainteresowania wzbudza ten "koc" .. Kupiłam go w okresie zimowym. Nikt go nie chciał.. Wisiał taki biedny.. Sam.. Odrzucony przez społeczeństwo.. Jakoś nie mogłam przejść obok niego obojętnie... Wbrew komentarzom musiałam go mieć.. I mam... A teraz pytają gdzie go kupiłam.. :) A ja nie żałuję... :)






 Spodnie/ Kurtka/Koc - ZARA




niedziela, 22 marca 2015

Limonka loves black

"Mamo gdzie jest mój ninja?
 Mamo a muszę iść dziś do przedszkola?
 Mamuś pomożesz mi poszukać...
 Mamuś a wiesz ta zupa smakuje jakoś inaczej... inaczej niż myślałem... " itp itd... Która z nas- Nas Mam tego nie zna? :) Ale za to nasze szkraby kochamy :) Dają nam wiele radości, spełniania, wzruszeń  i miłości.. Czasem dają i w kość :)
Nie narzekam.. O nie nie nie!!! Kocham nad życie Smyka! :) Ale czasem właśnie tak sobie myślę ile tego "mamo" zostało powiedziane w ciągu dnia hahaha
Do tego wszystkiego ostatnio bardzo czesto chorujemy i mamy już tego po kokardy..
Bo jak tu nie zwariować- za chwilę muszę wybrać szkołę dla mojego maleństwa, które tak szybko dojrzało... Szkoła? Świetlice? A jak to będzie z obiadami bezglutenowymi?  Alergie... Mleko.. Gluten... Od samych haseł czasem mam ochotę wyć do księżyca... Ale nie, nie wypada.. Nie mogę... W końcu to nic takiego.. I wtedy Maluch zasypia.. Ale wcześniej dostaję buziaka i przytulaka.. To m.in. one wynagradzają wszystko.. :)
I to jest ten moment, w którym powinnam zdecydować co robić - pranie, prasowanie czekają w kolejce.. I co z tego... To moja chwila... Cenna... Rzadko ją wykorzystuję dla siebie.. Zawsze w głowie mam hasło "są rzeczy i sprawy ważniejsze niż moja wolna chwila"..  I tu się zatrzymałam jakiś czas temu- chwila... Ale jak to? Ważniejsze  niż moje 5 minut?... Nie! Ja też jestem ważna...
Wbrew temu co jedna z reklam głos iz " mamy nie biorą zwolnienia ( na siebie oczywiście:)"... Ale mamy muszą działać i funkcjonować 390 dni w roku, 9 dni w tygodniu i 59 godzin na dobę..I  aby tak funkcjonować , również potrzebują doładowania... I co? Narzekać? Marudzić? Wkurzać się?
Nieee.... W końcu to niesamowite uczucie kochać i być kochaną, potrzebować i być potrzebowaną potrzebną.. :) Ale chyba same siebie też powinnyśmy "kochać" i dbać.. HMmm

 Cisza... Śpi... Sprawdzam czy śpi spokojnie... Sprawdzam bo kocham... Sprawdzam bo mimo zmęczenia już czekam na kolejny dzień pełen wrażeń i pytań..
Grzecznie śpi.. Można się zrelaksować..I tak za parę godzin  wyruszy w podróż między pokojami ze swoim kocykiem i misiem.. do mnie.. :)  Czy myślę nad tym jak to być powinno? Czy faktycznie powinie  spacerować w nocy do mnie? Nie nie myślę nad tym... Korzystam z chwil kiedy jeszcze buziak i przytulak to nie obciach a rzecz naturalna :) Jest nie wygodnie, wierci się Brzdąc... Jak nie z łokcia dostanę to jego stópkę czuję na głowie... Nie szkodzi.. :) 
Jest późno.. Jednak za nim się położę jeszcze ta moja chwila... MOJA... Co z nią zrobię? Jest wiele opcji... Albo nie.. Dziś luz...Chwila w której mogę się przenieść w świat pieknych ubrań, udanej przyjaźni między szalonymi kobietami... Na chwilę jestem w NYC... I jest dobrze... A co mi tam...:)







Spodnie/Buty - Zara

sobota, 3 stycznia 2015

Woman in black..

Nie wiem czy to globalne ocieplenie, czy wybryk natury czy... A może to jedno i to samo... Nie wiem.. Wiem jedno- ciepła zima bardzo mi pasuje :) I nikt ani nic mnie nie przekona iż potrzebujemy mrozu, wichury i śniegu... :)
Temperatura jest tak łaskawa iż ciepła bluza/sweter, cienka kurtka i kamizelka lub maxi szal  nadają się na wyjście. No może nie na długie spacery.. Ale ja zawsze jestem w locie.. :) Biegnę... Wiatr we włosach :)... Dlatego taki zestaw jak najbardziej mi pasuje.
Dziś w mojej ulubionej wersji- cała na czarno. I bluza.. Wzbudza wiele różnych emocji :) Uwielbiam ją i nie mam z nią żadnego problemu :) Tj. mój nr. 1 :)



 Kurtka/ Spodnie- Zara
Bluza- Lazy Kant
Kamizelka- Mohito
Torba- Guess

środa, 17 września 2014

Just Paul and I..

I kolejna rozmowa z moim małym Smykiem.. Te rozmowy są bardzo inspirujące i często wymagające :) Pascalek jest bardzo ciekawy świata jak każde dziecko- ale wie jakie pasje ma jego mama i lubi pytać.. :)

Pascalek: Mamusiu uwielbiam cię w sukienkach.. To jest taki dziewczynowy styl.. Ale powiedz mi o co chodzi w tej sukience? Pani krawcowa źle uszyła... ?

Ja: Synku zdecydowanie Panie, które stworzyły to dzieło wiedziały co robią :) Sukienka jest asymetryczna, plecy są odkryte i...
Pacalek: i się kręciiii mamusiu:)

Oj się kręci :) Wystarczy odrobina wiatru i sukienka nabiera własnego "życia" :) Uwielbiam ją za lekkość, zwiewność.. Za to, że pasuje do obcasów i botków.. Uwielbiam ją za wszystko :)  Ot takie małe- wielkie szaleństwo :)
 

 
Kurtka- ZARA, Sukienka- Just Paul, Buty- Just Paul by Loft37