Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Christmas Spirit. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Christmas Spirit. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Amaretti- ciasteczka bez glutenu i bez mleka

Uwielbiam wszystkie ciasta, ciasteczka, które skłądają się głównie  z orzechów i/lub migdałów.
Poniżej przepis na pyszne, szybkie, pyszne, migdałowe, pyszne :) amaretti :)

Polecam :)


Składniki:

- 180 g zmielonych migdałów
- 1/2 łyżeczki kakao
- 90 g cukru
- 100 g cukru pudru
- 1 jajko
- 1 łyżeczka olejku migdałowego ( u nas własnej roboty )

Wykonanie:

Migdały, cukier i kakao mieszamy, dodajemy jajko, olejek migdałowy i dokładnie mieszamy. Z powstałej masy formujemy małe kulki i obtaczamy je w cukrze pudrze. Gotowe kulki układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i delikatnie je spłaszczamy. Pieczemy ok.10 min w temp. 180 C.





sobota, 24 stycznia 2015

Niebo w gębie cz. II- Beza piernikowa

Obiecałam kolejny wpis na bezę..  Nie pamiętam gdzie widziałam przepis na ten krem ale jest na prawdę ciekawy.  Beza piernikowa, która sprawdzi się na różne okazje :)
U nas gościła m.in. na Sylwestra i znalazła swoich fanów :) Przyjaciele wiedzą iż odwiedziny u mnie to spora szansa, że zrobię bezę.. Za każdym razem jest inna. Gdy mam więcej czasu na jej przygotowanie to właśnie powstaje taki wręcz tort bezowy jak poniżej :)

Za chwilę Walentynki... Dobra okazja by sprawić słodką niespodziankę bliskim.. :)
Skoro przez żołądek do serca... to uwierzcie- tu serce zostanie zdobyte po pierwszym kęsie :)
 Do tego nie wiem jak Wy moi Drodzy, ale ja uwielbiam beze dekorować ziarnami granatu. Nie dla wizualnego wykończenia- lecz dla przełamania słodkiego smaku śmietany (i ew. innych dodatków) oraz ze względu na wspaniałe właściwości tego owocu.

A przy okazji, granat jest zaliczany jako jedne z afrodyzjaków ;) Jest symbolem płodności. A w średniowieczu był uznawany za owoc gwarantujący długowieczność.

Obecnie granat również doczekał się wielu badań, dzięki którym poznaliśmy jeszcze więcej właściwości *: m.in.:
- poprawia przepływ krwi
- odmładza
- łagodzi problemy trawienne
- pomaga w walce z rakiem prostaty
- może wspierać leczenie raka piersi
- zapobiega procesom starzenia
..... a to tylko kilka "za" by co jakiś czas jeść te cudowne pestki :)


* Informacje nt właściwości granatu ze str:  http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/granat-wlasciwosci-lecznice-soku-z-granatu_42010.html



Starożytni chińscy lekarze uznawali sok z granatów za życiodajny nektar. W średniowieczu granat cieszył się opinią owocu gwarantującego długowieczność. Od zawsze był symbolem płodności

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/granat-wlasciwosci-lecznice-soku-z-granatu_42010.html
Starożytni chińscy lekarze uznawali sok z granatów za życiodajny nektar. W średniowieczu granat cieszył się opinią owocu gwarantującego długowieczność. Od zawsze był symbolem płodności

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/granat-wlasciwosci-lecznice-soku-z-granatu_42010.htm
Składniki:

Beza:

- 10 białek
- 440 g cukru
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej
- 1 łyżka octu
- szczypta cynamonu

Krem:

- 200 ml śmietanki 30 %
- 200 g mascarpone
- 4 pierniczki
- 100 g gorzkiej czekolady
- owoce na wierzch maliny lub nasiona granatu

Tok pracy:

Jajka myjemy i oddzielamy białka od żółtek. Białka ubijamy mikserem. Podczas ubijania dosypujemy cukier. Ubite białka powinny być sztywne.  Na koniec do ubitego na sztywno białka dodajemy mąkę ziemniaczaną, ocet oraz cynamon- wszystko razem mieszamy.
Blachy do pieczenia wykładamy papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzewamy do 120 C. Z tej masy będą 2 spore krążki bezy. Wstawiamy bezę do piekarnika  i pieczemy ją 30 min w 120 C , a następnie 2-2,5 godz  w 100C.

By zrobić masę piernikową musimy posiekać pierniczki Śmietanę ubijamy na sztywno, dodajemy mascarpone i miksujemy całość. Do masy dodajemy pierniczki i mieszamy.

Gotowy krążek bezy smarujemy gotową masą, na nią nakładamy drugi krążek i ponownie go smarujemy masą.
Wierzch posypujemy owocami i posiekaną gorzką czekoladą.

P.S. Pamiętajcie by schłodzić bezę przed podaniem :) Dajcie znać czy smakował krem :)

Smacznego :)





Ta beza bierze udział w akcji:) :

Walentynkowe menu

wtorek, 6 stycznia 2015

Pleśniak z czarną porzeczką - bezglutenowy

Ostatnio sama siebie nie poznaję :) Frajdę sprawiają mi magazyny oraz książki kucharskie.. Z każdą okazją moja kolekcja się powiększa i faktycznie od deski do deski chłonę wiedzę :) Fakt długa droga przede mną, ale zawsze radość jest jak coś nowego się udaje i do tego jest to bezglutenowe.
Nie zawsze udaje mi się by było to również bez mleka krowiego.. Ale krok po kroku... :) 
A to, że ciasta mi wychodzą... ?! :) Cóż... Jednak cuda się zdarzają :) W sumie nigdy wcześniej nie musiałam AŻ tak piec, i byłam pewna iż nie potrafię... :)  A jednak coś wychodzi i baaa jest jadalne :)
Poniżej przepis na pleśniaka bezglutenowego. Wiadomo- ze zwykłej mąki będzie bardziej puszysty, ale ten również jest smaczny. Przepis zaczerpnęłam z magazynu  "Słodkie klimaty ".

Składniki ( na blachę 20x30 cm):

- 25 dag masła
- 50 dag mąki- u nas mix bezglutenowy
- 6 żółtek
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 10 dag cukru pudru
- 6 łyżek kakao
- mały słoik dżemu z czarnej porzeczki
- garść podprażonych orzechów włoskich
- 6 białek
- 15 dag cukru
- 3 łyżki mąki  ziemniaczanej



Tok pracy: 

Masło siekamy nożem razem z mąką. Dodajemy żółtka, proszek do pieczenia i cukier puder. Zagniatamy ciasto. Dzielimy na 3 części, do 2 dodajemy po 3 łyżki kakao ( dodałam mniej i ciasto nie wyszło aż tak brązowe jak być powinno :), wyrabiamy, każdą owijamy folią i wkładamy do zamrażalnika by stwardniała. Jasnym ciastem wylepiamy dno. Rozsmarowujemy dżem i rozsypujemy podprażone orzechy. Na tarce  o dużych oczkach ścieramy jedną część kakaowego ciasta. Schłodzone białka ubijamy na sztywną pianę, pod koniec ubijania powoli dosypujemy cukier i mąkę ziemniaczaną. Pianę nakładamy na kakaowe ciasto i na nią ścieramy trzecią część ciasta. Pieczemy 50 min.  w temp. 180 C.




poniedziałek, 22 grudnia 2014

Pierogi bezglutenowe

Święta już za 2 dni.... Dla nas Święta bez pierogów i pierniczków to nie Święta.. :) Muszą być. Nawet w wersji bezglutenowej. A największym zaskoczeniem i radością jest dla mnie fakt iż mój Synek, który nie lubił pierogów nawet tych glutenowych- TE uwielbia :) Ma nawet swój "taniec pierogowy"- jak ma na nie ochotę to się wygłupia i tańczy by mnie zachęcić do zrobienia pierogów z kapustą kiszoną i grzybami..
Pierogi są bardzo proste do zrobienia, jedynie by ułatwić sobie pracę farsz robię dzień wcześniej.
Pierogi są smaczne od razu po wyjęciu z wody ale jeszcze lepsze są po podsmażeniu na masełku :)
Z podanej poniżej porcji wychodzi ok 35-40 sztuk ( zależy od wielkości jakie robicie).

Składniki:

- 500 g miksu mąki bezglutenowej ( ja użyłam mąki bezglutenowej na pierogi/ makaron)
- wrzątek ( ok. 1 szklanki )
- 1/2 łyżeczki soli


Farsz:

- 500 g kapusty kiszonej
- ok. 400 g pieczarek
- 1 cebulka
- 2 liście laurowe
- olej rzepakowy

Tok pracy:

Farsz

Kapustę kiszoną szatkuję, wrzucam do dużego garnka i zalewam wodą tak do 3/4 wysokości kapusty. Wrzucam liście laurowe i gotuję aż do miękkości ( ok 1-1,5 godz, trzeba sprawdzać).
Na patelni dusze cebule i pieczarki ( oczywiście doskonałe będą również suszone grzyby-ale ja dziecku na razie takich do jedzenia nie daję- jedynie pieczarki). Jak kapusta jest już miękka to wrzucam do niej cebule i pieczarki i wszystko dokładnie mieszam. Farsz musi ostygnąć - dlatego robię go dzień wcześniej.

Ciasto

Mąkę łącze z solą, robię zagłębienie w mące i powoli wlewam do niego wrzątek. Nożem łączę składniki ciągle dolewając wodę aż powstanie elastyczne ciasto.  A na pewno w końcu powstanie :) tylko uważajcie z wodą by nie wlać za dużo ( wtedy ratujcie ciasto dodając więcej mąki ). Ucinam po kawałku ciasta, wałkuję -ale nie za cienko by farsz nie dziurawił ciasta, i wycinam kółka-użyłam większego kubka by łatwiej mi było potem je sklejać.

W dużym garnku zagotowałam wodę, odrobinę posoliłam i wlałam oleju. Od momentu wypłynięcia gotowałam pierogi ok. 3 min.

Jedna uwaga- jak będziecie wyjmować pierogi nie układajcie ich jeden na drugim, gdyż będą się sklejać a potem bardzo ciężko się je rozdziela ( dziurawią się).


Mój Kochany pomocnik :)



Pierogi po ugotowaniu- niczym się nie różnią od zwykłych :)

Po podsmażeniu



piątek, 19 grudnia 2014

Piernik z jablkami i orzechami- bezglutenowy i bezmleczny i do tego PYSZNY :)

Choroba nas powaliła... Ale może tak miało być ;) Jeszcze chwila i Święta! W ruch poszły pudła z dekoracjami, test lampek świątecznych- czy dokupić 3 sznury a może i więcej?! Święta to dla mnie czas  szaleństwa, ale takiego pozytywnego :)
Przed naszą dietą bezglutenową miałam swoje pewniaki na Święta :) Każda z nas ( moja Mama, siostra i ja :)  miała swoje zadania i było wszystko jasne i smaczne. Ale w tym roku muszą być delikatne zmiany... Bo nasza dwójka żyje bez glutenu. Problem? Nieee :) Raczej- wyzwanie :)
Próby przerobienia glutenowego na bezglutenowe-jadalne :) Nie jest źle :) Pierogi już są sprawdzone- Pascalek, który ich nie lubił  od zawsze, obecnie prosząc mnie bym je zrobiła  tańczy swój taniec pierogowy ... :) Czy może być lepsza motywacja dla mamy ?
A w tym roku zaplanowałam iż podejmę próbę zrobienia piernika...Przyznam się Wam szczerze iz u nas w domu piernik jako piernik-ciasto nie był na liście " must-do":) Pierniczki to co innego- bez nich i bez pierogów Świąt nie ma! :)
 Jak na razie podjęłam 2 próby - pierwsza wersja była ok- choć szału " ni ma", ale ta poniżej- zdała
test na 6 + :)
Nie żałujcie jabłka zwłaszcza w wersji bezglutenowej- dzięki niemu ciasto jest wilgotne ( ja nie dodaję rodzynek bo ich nie lubimy, stąd dałam więcej jabłka).

Jeśli planujecie takie ciasto na Święta- nie czekajcie do ostatniej chwili. To ciasto nie jest pyszne po wyjęciu z piekarnika :) Ono musi chwilę " odpocząć" : ) Dodam iż ja niecierpliwa, wzięłam się za krojenie jak jeszcze było ciepłe i  byłam rozczarowana.. Bo wydawało mi się iż szukałam czegoś innego.. Byłam pewna iż na następny dzień będzie suche i zbite i tyle z moich piernikowych ambicji pozostanie... Jednak pomyliłam się- piekłam je 2 dni temu i dziś jest jeszcze smaczniejsze niż wczoraj  a o niebo lepsze niż prosto z piekarnika :)



Składniki:

- 250 g mąki- u nas bezglutenowej
- 125 g miękkiego masła
- 2 jajka
- 100 g cukru
- 1 łyżka kakao
- 1, 5 łyżeczki cynamonu
- 1 łyżeczka przypraw do piernika
- 50 g mielonych orzechów włoskich lub laskowych- ale takie "rozkruszone" też będą dobre
- ok. 100 g posiekanej gorzkiej czekolady
- mała torebka proszku do pieczenia- u nas bezglutenowy
- duże jabłko- reneta lub inne- na prawdę nie żałować zwł. w wersji bezglutenowej, gdyż te nasze mąki są cięższe i lubią owoce- dzięki nim ciasto jest bardziej wilgotne
- 200 ml soku jabłkowego- dałam sok Gerbera dla dzieci
- cukier puder do posypania

- jeśli lubicie rodzynki - to rodzynki czy śliwki suszone też będą smacznie się komponować

Tok pracy:

Masło kroimy na kawałki i ucieramy w misce z cukrem i jajkami na puszystą masę. Dodajemy kakao, przyprawy, posiekaną czekoladę, orzechy ( tu też ew. te rodzynki/śliwki- my nie lubimy rodzynek w ciastach :). W oddzielnym naczyniu mieszamy mąkę z proszkiem do pieczenia i przesiewamy do misy z masłem i resztą produktów. Dolewamy sok jabłkowy i mieszamy na gładkie ciasto. Umyte i obrane jabłko/-ka kroimy na małe kawałki i wrzucamy do ciasta. wszystko mieszamy i przelewamy do tortownicy  ( tortownicę wyłożyłam papierem do pieczenia). Wstawiamy do gorącego piekarnika i pieczemy 45- 60  min- do suchego patyczka ( trzeba pilnować i sprawdzać, przy mące pszennej może będzie wymagać i chwilę dłużej).

Po upieczeniu, studzimy, posypujemy cukrem pudrem i niech czeka na Święta ... :)